Znakomita mechanika, Mistrzowie Gry i fabuła bez kanonicznych postaci.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulubione Dowcipy

Go down 
AutorWiadomość
Roten
Student Akademii
avatar

Male Liczba postów : 281
Wiek : 25

Karta Postaci
:
165/170  (165/170)
PC:
220/220  (220/220)

PisanieTemat: Ulubione Dowcipy   Wto 31 Mar 2009, 22:51

Krótkie:
Idzie ulicą pewien pan i zauważa gliny. Podchodzi do jednego z policjantów i się pyta:
- Przepraszam czy można powiedzieć do policjanta osioł?
- Oczywiście że nie, bo dostanie pan mandat za obrazę władzy
- Aha, a czy mogę do osła powiedzieć policjant?
- To pan może
- Aha, dziękuje panie policjancie


- Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki


Idą dwaj gentlemani koło śmietnika, a na śmietniku Murzyn. Dziwią się.
- Rusz ręką!
Murzyn ruszył.
- Rusz nogą!
Murzyn ruszył.
- Mrugnij!
Murzyn mrugnął.
- Kurde, ktoś dobrego Murzyna wyrzucił!


Hans mówi do żydów:
- żydy, dziś na obiad wieprzowina.
żydy:
- Hura! Hura! Hura!
Hans:
- Cicho świniaki.


Pijany rusek opowiada Polakowi z podekscytowaniem.
-Człowieku, ale wczoraj była impreza, były 3 litry wódki na 7 osób!
-3 litry na 7 osób? To przecież mało.
-Hep! Noo... Ale 6 osób nie przyszło.


Putin dostał od Obamy depeszę o treści : "370HSSV - 0773H".
Przekazał ją do rozszyfrowania KGB.
Tam szybko dali sobie radę : wystarczy przeczytać ją do góry nogami.


I jeden dłuższy:
Gospodarz wchodzi rano oporządzić krowę. Ale po chwili, wzburzony, wraca do chałupy i budzi trzech synów mówiąc.
- Jakiś @#$%^&* ukradł nam krowę!
Starszy syn:
- Jakiś @#$%^&*, to znaczy konus jakiś!
Średni syn:
- Jak konus to pewnie z Trojanowa!
Najmłodszy syn:
- Jak z Trojanowa to pewnie Wasyl!
Zaprzęgli konia do wozu, pojechali do Trojanowa i dali Wasylowi po mordzie. Wasyl jednak nie przyznał się do kradzieży. Profilaktycznie dali mu po mordzie drugi raz, ale nadal bez efektu. Chcąc nie chcąc, wsadzili Wasyla na wóz i pojechali do sądu grodzkiego. Stanęli przed sędzią i ojciec mówi:
- Obudziłem się rano, patrzę, krowę ukradł nam jakiś @#$%^&*. Mówię o tym synom. Najstarszy mówi, że jak @#$%^&* to musiał być konus. Średni mówi, jak konus to z pewnością z Trojanowa. Najmłodszy mówi, jak z Trojanowa, to na pewno Wasyl. Dalim mu po mordzie, ale ta swołocz dalej krowy nie chce oddać!
Sędzia:
- Hmmm... logika niby żelazna, ale to jeszcze niczego nie dowodzi. No, na ten przykład, powiedzcie mi, co mam w tym pudełku na drugie śniadanie.
Ojciec:
- Pudełko kwadratowe...
Najstarszy syn:
- To znaczy, że jest w nim coś okrągłego...
Średni syn:
- Jak okrągłe, to musi być pomarańczowe...
Najmłodszy syn:
- Jak pomarańczowe, to z pewnością mandarynka.
Sędzia zagląda do pudełka i mówi:
- No, Wasyl.. Oddaj Ty lepiej tę krowę po dobroci albo zamknąć każę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://gairo.power-rpg.com
skrzyniu122
Student Akademii
avatar

Liczba postów : 64
Wiek : 24

Karta Postaci
:
150/150  (150/150)
PC:
225/225  (225/225)

PisanieTemat: Re: Ulubione Dowcipy   Sro 15 Kwi 2009, 15:12

to ja może coś takiego..
tylko proszę o minute Ciszy po przeczytaniu treści mojego posta (to nie jest dowcip:([*]) i proszę przeczytajcie to:(

nieopodal Skierniewic była tragedia. pewnego słonecznego dnia( był to czwartek 09.04.2009 8:00 rano)
pewna kobieta[*] miała daleko do domu. i łapała autostop. Łapała go około godziny. W końcu kierowca ciężarówki zatrzymał się. Powiedział
- Nigdzie nie mogę się zatrzymywać. ale żal mi się pani zrobiło.
-dobrze już się nigdzie nie zatrzymujemy- odpowiedziała z uśmiechem na twarzy albowiem była to radosna kobieta(rodzina ją tak wspomina)
po około 3 godzinach jazdy kobiecie zachciało się siku.
- panie Jarku(tak miał na imię kierowca) może się pan zatrzymać przy jakimś lasku bo mi się chce tego krótkiego.- powiedziała z rumieńcem na policzkach
-facet się zgodził. zatrzymał się, ona szybko poszła w las. nie ma jej 5 minut 10, 15, pół godziny 1 godzinę. wkurzony kierowca poszedł jej szukać gdy ją już znalazł było za późno. 24 rany kute

minuta ciszy

usiadła na jeża!!!!
hahahahaha (możemy się śmiać. nie było takiego wypadku.)hahaha dobry kawał no nie xD powiedziałem że nie dowcip bo to był kawałxD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Ulubione Dowcipy
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Gairo PBF :: Off-Top :: Humor-
Skocz do: